Powiśle Dzierzgoń ma za sobą bardzo nieudany sezon. Ostatnią dekadę zyskał miano bardzo solidnego czwartoligowca, a dobry okres potwierdził dodatkowo zdobyciem wojewódzkiego Pucharu Polski. Ale ostatnie miesiące były dla zespołu Powiśla bardzo nieudane. Przepis na katastrofę był prosty: z jednej strony kiepska forma zespołu, z drugiej spadek aż sześciu zespołów i Powiśle Dzierzgoń wylądowało w Klasie Okręgowej.
Choć losy zespołu z Dzierzgonia zostały przesądzone już jakiś czas temu, to jeszcze parę dni temu kibice mogli liczyć na pomyślne rozwiązanie. Ważyły się losy udziału w 2.lidze Wisły Puławy i jej ewentualne wycofanie mogło w efekcie kaskady spadków sprawić, że Powiśle nadal będzie grać w 4.lidze. Tak się jednak nie stało i teraz przed Zarządem Klubu zadanie szybkiego powrotu. Może do końca liczyli na to, że jednak zagrają w wyższej lidze, a może po prostu szybko uruchomili projekt Wygranie Okręgówki, bo widać, że szybko wzięli się do działania.
Na początek zakontraktowali szkoleniowca, który kilka tygodni temu świętował z Wierzycą Pelplin awans do 4.ligi. Teraz, Andrzej Borys będzie chciał zrobić to samo z Powiślem
foto: malbork.naszemiasto.pl
A potem zabrali się za wzmocnienie kadry zawodniczej. W przyszłym sezonie w drużynie z Powiśla będziemy oglądać Wojciecha Zyskę (Gedania Gdańsk) oraz Mateusza Pietrzyka (Supra Kwidzyn), a także Jakuba Górskiego (Supra) i Patryka Orzechowskiego (Centrum Pelplin). Z Gdyni powraca także Robert Hirsz.
Dotychczasowe wzmocnienia wyglądają więcej niż solidnie. To na pewno będą topowi gracze tych rozgrywek. Czy to wystarczy do awansu, przekonamy się w trakcie sezonu, ale patrząc w ligową tabelę, trudno znaleźć rywali, którzy dysponowaliby tak mocną kadrą. Na papierze wygląda to bardzo dobrze, teraz trzeba tylko przenieść to na piłkarską murawę.
W pierwszym ligowym sparingu Powiśle pokonało 10-4 Rodło Kwidzyn.
