
W poprzednim sezonie oba kluby dzieliły jeszcze dwa poziomy rozgrywkowe. Amator Kiełpino występował w A klasie, którą to na koniec udanego dla siebie sezonu wygrał. Ich sobotni rywal w pierwszej grupie gdańskiej okręgówki – Akademia Sportu Kolbudy z kolei miniony sezon rozgrywała w IV lidze. Poprzedniego roku niestety nie może zaliczyć do udanych, czego konsekwencją było przedostatnie miejsce w lidze i spadek. Stąd więc teraz gra na szóstym poziomie rozgrywkowym.
Po dotychczas rozegranych dziewięciu kolejkach w obu drużynach panują zupełnie inne nastroje. AS Kolbudy ma na swoim koncie zaledwie jedną porażkę, a z dwudziestoma punktami na koncie zajmuje drugie miejsce w tabeli, ustępując jedynie rezerwom Arki Gdynia. Dużo gorzej przedstawia się sytuacja w Kiełpinie. Amator dotychczas wywalczył zaledwie sześć punktów, na co złożyły się dwa zwycięstwa i aż siedem porażek – w tym bardzo bolesne jak 0-12 z Arką II Gdynia czy 0-9 ze Stoczniowcem Gdańsk. Dodatkowo do tego spotkania przystępował z passą trzech porażek z rzędu. Nie trudno się więc domyślić, że w sobotniej rywalizacji nie był faworytem.
Mecz od samego początku był jednak wyrównany. Po pierwszych minutach nie było widać, która drużyna jest wiceliderem, a która zajmuje drugie miejsce, ale od końca. Przy piłce co prawda częściej utrzymywali się goście, jednak Amator stwarzał zagrożenie wyprowadzając szybkie ataki. Po jednym z nich jako pierwszy objął prowadzenie w tym spotkaniu, czym wprawił w niemałe zakłopotanie zawodników z Kolbud. Zaskoczeni goście bardzo szybko jednak odpowiedzieli bramką zdobytą z rzutu karnego.
Do przerwy obie drużyny schodziły przy wyniku 1-1. Amator Kiełpino postawił bardzo trudne warunki wiceliderowi tabeli, który przed spotkaniem zakładał pewnie łatwe trzy punkty. AS Kolbudy była częściej przy piłce i stworzyła sobie więcej sytuacji, jednak w piłce nożnej na koniec najważniejsze jest to, co wpadnie do przysłowiowej sieci.
Druga połowa rozpoczęła się lepiej dla gospodarzy, którzy po raz drugi objęli prowadzenie w meczu. Bramkę zdobyli ponownie po szybkiej akcji, zaskakując po raz drugi tego dnia gości. Z takiego wyniku jednak długo się nie nacieszyli, ponieważ kolejny raz nie uchronili się przed szybką utratą prowadzenia, tracąc bramkę na 2-2.
Ostatnie minuty gry lepiej wykorzystali już goście, którzy mając większe doświadczenie, zbierane do tego na czwartoligowych boiskach zdobyli trzecią bramkę w tym spotkaniu i po raz pierwszy wyszli na prowadzenie. AS Kolbudy takiej okazji nie wypuściła z rąk, a na dodatek w doliczonym czasie gry zdobyła czwartą bramkę, wykorzystując po raz drugi w tym spotkaniu podyktowaną jedenastkę.
Mecz zakończył się zwycięstwem AS Kolbudy 4-2. Mimo porażki Amator Kiełpino zaprezentował się z dobrej strony i postawił się wyżej notowanemu przeciwnikowi. Goście mogą po tym spotkaniu stwierdzić, że łatwo tych punktów nie wywalczyli.
Za tydzień AS Kolbudy zagrają z Sokołem Bożepole Wielkie. Amatora Kiełpino w jego sytuacji czeka kolejny bardzo ważny mecz. Ich rywalem będzie dobrze spisujące się w obecnym sezonie KS Chwaszczyno.
Najbliższa kolejka będzie już dziesiątą serią gier, a więc za chwilę 1/3 sezonu będzie za nami. Dla Amatora będzie więc ostatni dzwonek, aby zacząć zbierać punkty, by móc w przyszłym sezonie nadal grać w okręgówce. Jeżeli się to nie uda, to powrócą po roku na A klasowe boiska.
