Czternasta kolejka w pomorskiej czwartej lidze przypadła do rozegrania w okolicy Wszystkich Świętych. Nietypowo, bo już pierwsze mecze rozgrywały się więc w środę (30 października), a ostatnie zagrają w niedzielę (3 listopada). W czwartek rozegrano z kolei trzy spotkania, w tym mecz pomiędzy Bałtykiem Gdynia  a Kolejarzem Chojnice.

 

 

Oba kluby w obecnym sezonie mają swoje problemy. Bałtyk Gdynia po przedsezonowych problemach kadrowych nie najlepiej radzi sobie w IV lidze. Dotychczas wygrał cztery spotkania, zanotował trzy remisy oraz sześć porażek i z piętnastoma punktami na koncie plasuje się w dolnej części tabeli, ze stratą ponad dwudziestu oczek do lidera. Kolejarz jednak ma jeszcze większe powody do zmartwień. Beniaminek IV ligi zdołał wygrać jedynie dwa mecze i zajmuje przedostatnie miejsce, wyprzedzając tylko Radunię Stężycę. Do tego w ostatnim czasie rezygnację z funkcji trenera złożył Damian Trzebiński, który przeprowadził klub od A klasy, aż do historycznego awansu do IV ligi.

 

W to czwartkowe starcie lepiej weszli gospodarze, którzy od pierwszych minut stwarzali duże zagrożenie pod bramką Kolejarza, a w 16 minucie gry wyszli na prowadzenie, wykorzystując błąd w szeregach obrony gości. Strzelcem gola został Marcel Brodnicki. Zdobyta bramka motywująco wpłynęła na Bałtyk, który w 28 minucie podwyższył prowadzenie, za sprawą Igora Jankowskiego. Do przerwy więcej bramek nie padło, jednak obie drużyny stworzyły sobie bardzo dobre okazje do zdobycia bramki.

 

Dwubramkowe prowadzenie w pełni oddawało obraz pierwszej połowy, w której Bałtyk Gdynia był stroną dominującą. Mimo niekorzystnego dla siebie rezultatu,  Kolejarz też miał swoje okazje do zdobycia bramki. Niestety, nie udało im się jednak nic strzelić i na drugą połowę mieli trudne zadanie do wykonania, chcąc wywieźć z Gdyni jakiekolwiek punkty.

 

W drugiej połowie gospodarze szybko podwyższyli prowadzenie, powiększając swoją przewagę. Pięknym strzałem popisał się Rafał Szybajło i na tablicy zrobiło się 3-0. Mimo trudnej dla siebie sytuacji Kolejarz cały czas starał się napierać na bramkę Bałtyku, stwarzając sobie groźne sytuacje. Gdyby tego dnia miał lepszą skuteczność, mógłby strzelić nawet kilka bramek i wynik byłby zupełnie inny. Jednak, jak głosi stara piłkarska prawda, że niewykorzystane sytuacje lubią się mścić, to stracił czwartą bramkę i znalazł się w bardzo trudnej sytuacji. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego bramkę dla Bałtyku zdobył Mikołaj Kośnik.

 

W ostatnich minutach gry Kolejarz nie odpuszczał, ponieważ bardzo mocno chciał strzelić choćby jednego gola. Mimo naprawdę wielu szans, ta sztuka im się nie udała i mecz zakończył się dla nich z zerowym dorobkiem bramkowym.

 

Bałtyk Gdynia pokonał Kolejarz Chojnice 4-0. Goście więc nie sprawili niespodzianki, jednak mocno postawili się faworytom. Wynik może wskazywać na jednostronne widowisko i różnicę klas, jednak goście mieli swoje szanse i tylko słaba skuteczność oraz bardzo dobra gra bramkarza Bałtyku złożyła się na taki wynik. Dla zespołu z Gdyni wywalczone trzy punkty są bardzo ważne, ponieważ po dwóch ostatnich porażkach ich sytuacja w tabeli zaczynała robić się trudna. Do zakończenia rundy zagrają jeszcze trzy spotkania, w których zwycięstwo nie będzie łatwe. Za tydzień zagrają z Jaguarem Gdańsk, potem z KP Starogardem Gdańskim, a na koniec rundy z Pomezanią Malbork.

 

Kolejarz Chojnice czeka z kolei niełatwe zadanie. Sześć punktów i bardzo trudna sytuacja stawia ich w jednym szeregu z Radunią, jako drużyny, które mają największe szanse na spadek z ligi. Klub nie składa jeszcze broni i będzie walczył o to, by poprawić swoją sytuację, czego dowodem jest zatrudnienie nowego szkoleniowca. Stanowisko pierwszego trenera objął Sławomir Suchomski, który w swoim dorobku ma m.in. wywalczony awans do II ligi z Chojniczanką Chojnice. W klubie mocno liczą na jego doświadczenie, które pozwoli zmienić tą ciężką sytuację w klubie.

 

Kolejarz czeka do rozegrania jeszcze zaległe spotkanie z Czarnymi Pruszcz Gdański oraz trzy ostatnie kolejki, w których zagrają z Wikędem Luzino, Jaguarem Gdańsk oraz KP Starogardem Gdańsk. Terminarz więc nie wygląda optymistycznie, jednak może w klubie tli się jeszcze nadzieja, że uda sprawić się jakąś niespodziankę, zdobyć parę punktów i uciec sprzed topora. Bardzo trudna jest ich sytuacja, ale kto wie, nie takie rzeczy zdarzały się przecież w piłce.

 

Bałtyk Gdynia – Kolejarz Chojnice 4-0 (2-0)

Marcel Brodnicki (16 min), Igor Jankowski (28), Rafał Szybajło (56), Mikołaj Kośnik (67)

tekst i foto: Jarosław Kościelak