Latarnik Choczewo i baraże – komentarz

16  czerwca 2025

Kilka zdań komentarza odnośnie braku możliwości udziału Latarnika Choczewo w meczach barażowych.

O co chodzi?

W całej sprawie chodzi o sytuację, która  ma miejsce w pierwszej grupie Klasy A.   Rozgrywki wygrał Bałtyk II Gdynia, który o jeden punkt wyprzedził rezerwy Wikędu Luzino.  Trzecie miejsce zajął Latarnik Choczewo.  

Problem polega na tym, że jeśli z IV ligi spadnie pierwszy zespół z Gdyni, to rezerwy tego klubu nie będą mogły uzyskać promocji do wyższej ligi. Tylko że pomimo zakończenia rozgrywek nadal nie znamy rozstrzygnięć. Musimy poczekać na wyniki meczów barażowych Gromu Nowy Staw.  Jeśli  Grom swoje baraże do 3.ligi  przejdzie pomyślnie, to żadnej sprawy nie będzie – wyniki pozostaną zgodne z tabelą końcową.  Ale jeśli zespół z Nowego Stawu przegra, to automatycznie uruchamia spadek Bałtyku do Klasy Okręgowej i blokuje możliwość awansu gdyńskich rezerw.  Tylko, że czekać nie można, bo w tym samym czasie muszą zostać rozegrane pierwsze mecze barażowe zespołów Klasy A, a na swojego rywala czeka drugi zespół innej grupy Tylko Lechia Gdańsk.  

Latarnik Choczewo, który zajął w swojej grupie trzecie miejsce wyraził chęć uczestnictwa w barażach w przypadku braku awansu Bałtyku II.  Niestety, dla zespołu z Choczewa, otrzymał ze Związku wyraźną odmowę potwierdzoną wytycznymi z Regulaminu Rozgrywek. 

Mój komentarz

Regulaminy rzecz święta i tutaj bez żadnego „ale” rację ma Związek. Tylko każda sprawa ma zawsze dwie strony. Czy regulaminy są dla Związku, czy dla klubów? Żeby było jasne, widzę i doceniam pracę Związku od lat nad kolejnymi poprawkami, które mają poprawić/usprawnić rozgrywki ligowe zwłaszcza w obszarze awansów i meczów barażowych. Wiele zmienili, ale jak widać, życie cały czas pisze kolejne scenariusze i stawia przed nami kolejne niewiadome. Czy można było przed sezonem przewidzieć, że awans rezerw może wejść w konflikt ze spadkiem pierwszego zespołu? Mimo wszystko tak. 

Jaką mamy teraz sytuację? Jeśli Grom wygra baraże, to oczywiście nie ma tematu, ale jeśli już w sobotę odpadnie, to grający w tym samym czasie mecz barażowy Wikęd II i Tylko Lechia Gdańsk, mogą właściwie zejść z boiska, bo Wikęd będzie miał awans bezpośredni (za Bałtyk II), a TLG po barażach, których nie rozegra, bo nie ma z kim. Czy awans po odwołanych barażach jest sprawiedliwy w stosunku do zespołów innych grup, które muszą wywalczyć awans na boisku?   Oczywiście nie ma tu absolutnie żadnej winy TLG. A przecież jest Latarnik Choczewo, który chętnie by w tych barażach uczestniczył. Ale nie może, bo regulamin pozwala grać w barażach tylko pierwszemu w kolejności zespołowi. Szkoda, bo przecież do magicznej daty zakończenia sezonu – 30 czerwca –  pozostanie wtedy jeszcze 9 dni. 

Podsumowując: będzie niepotrzebny baraż Wikędu i TLG, będzie awans gdańszczan de facto bez żadnych barażów, będzie Latarnik, który zajął trzecie miejsce, ale nie może zagrać. I tak dochodzimy do sedna, czyli do tego, że regulamin oczywiście rzecz święta, ale warto go jakoś poprawić, żeby w kolejnym sezonie znowu nie było takich sytuacji. Zwłaszcza, że tutaj nikt nie zawinił, nikt się nie wycofał, nikt nie zrezygnował, po prostu sportowo, na boisku, sytuacja tak się ułożyła. 

A tak przy okazji: nieprzypadkowo kiedyś wymyślono przepis mówiący o tym, że między pierwszym zespołem, a drużyną rezerw muszą być minimum dwie klasy rozgrywkowe przerwy. Właśnie po to, żeby takich sytuacji uniknąć.

I druga konkluzja: mecze barażowe na każdym poziomie rozgrywkowym niewątpliwie znacznie uatrakcyjniły rozgrywki. Kibice mają więcej dodatkowych emocji, dłużej czekamy na awanse.  Ale jest też druga strona tej sprawy: mecze barażowe wpływają na potencjalne spadki lub utrzymania innych zespołów. Czasem od jednego meczu barażowego może zależeć los drużyn w dwu lub więcej klasach rozgrywkowych, a co najgorsze często, jak w tym przypadku,  blokują mecze barażowe jeszcze innych zespołów. 

 

I na koniec: rozumiem przepis mówiący o tym, że w barażach może uczestniczyć tylko pierwsza uprawniona drużyna w tabeli. Rozumiem, że ma to sprawić, żeby nie obniżać poziomu rozgrywek – w tym przypadku w Klasie Okręgowej – ale uważam, że warto dodać do regulaminu przypis, że w wyjątkowych przypadkach, jak choćby braku możliwości awansu przez drużynę rezerw, dopuszcza się start w barażach kolejnego zespołu.  Tak będzie po prostu bardziej sprawiedliwe.  Ale to, rzecz jasna, w kolejnych rozgrywkach, bo jak wiadomo, regulaminy rzecz święta, przynajmniej, póki ich się nie poprawi…