Jarosław Kościelak: Czy czeka nas najciekawszy sezon w IV lidze?

30 lipca 2025

foto: Akademia Chojniczanka Chojnice

Przed nami kolejny sezon piłkarskich rozgrywek. Za niecałe dwa tygodnie ruszą rozgrywki na Pomorzu. Jak przed każdą inauguracją pojawiają się więc pytania i wątpliwości – jak poradzą sobie kluby? Kto awansuje, a kto spadnie? Która drużyna okaże się czarnym koniem? Nie inaczej jest teraz. W najwyższej lidze w naszym województwie, czyli lidze czwartej, nad którą pochylę się w tej analizie, zapowiada się niezwykle ciekawy sezon. Wszystko za sprawą klubów, które będą rywalizować ze sobą o jedno miejsce, dające bezpośrednią przepustkę do występów w trzeciej lidze.


Druga ekipa zagra jedynie w barażach, gdzie tak łatwo o awans wcale nie będzie, o czym nie tak dawno przekonał się Grom Nowy Staw. Już w poprzednim sezonie w czwartej lidze mieliśmy wiele uznanych pomorskich klubów. Jest to spowodowane tym, że poza małymi wyjątkami, pomorskie kluby nie występują na poziomie centralnym lub nawet w trzeciej lidze. Korzysta więc z tego czwarta liga, w której skład wchodzą ciekawe zespoły, wzmacniane rokrocznie spadkowiczami.


SKŁAD

Bardzo mocno przedstawia się zestaw zespołów, które będą ze sobą rywalizować. Z trzeciej ligi spadł Gryf Słupsk oraz Gedania Gdańsk. Oba kluby z pewnością wzmocnią dużą rywalizację na piątym poziomie rozgrywkowym. Pozostałe drużyny, które od dłuższego czasu tam występują również nie są anonimowe, nawet dla kibiców z pozostałej części kraju. Gryf Wejherowo, Grom Nowy Staw czy Bytovia Bytów to znane marki nie tylko w naszym województwie. Do tego trzeba dodać Jaguara Gdańsk, który od 2014 roku występuje w czwartej lidze, utalentowaną młodzież z drugiej drużyny Chojniczanki Chojnice, Czarnych Pruszcz Gdański czy KP Starogard Gdański, który bardzo liczy na powrót do trzeciej ligi. Wspomnieć należy również o Pogoni Lębork czy Pomezanii Malbork, które w swoich rejonach cieszą się naprawdę dużym zainteresowaniem. Do tego beniaminkowie – Arka II Gdynia, Powiśle Dzierzgoń, Piast Człuchów oraz Sokół Bożepole Wielkie. Emocji w nadchodzącym sezonie na pewno nie zabraknie.



FAWORYT

Wszyscy bardzo wnikliwie będą obserwować drużynę ze Starogardu Gdańskiego. Wszystko za sprawą głośnych, jak na ten poziom rozgrywkowy, transferów. Już pół roku temu, przed rundą wiosenną zespół bardzo mocno się zmienił. Postawił na nowy duet trenerski Sobieraj – Mierzejewski, który zastąpił Macieja Durasia. Do tego zakontraktowali zawodników z naprawdę ciekawymi piłkarskimi CV – wystarczy wspomnieć Marcina Warcholaka czy Mateusza Żebrowskiego. W lecie również klub nie próżnował i skusił króla strzelców poprzednich rozgrywek czwartej ligi, czyli Mateusza Borowskiego. Tym transferem pokazali, że bardzo poważnie myślą o awansie do trzeciej ligi. Dodatkowo, przejście snajpera do KPS osłabiło jednego z ich rywali, ponieważ Grom Nowy Staw stracił zawodnika, który w ubiegłym sezonie zdobył ponad czterdzieści bramek. Ponadto do stolicy Kociewia przyszli jeszcze Oskar Paprzycki (poprzedni klub – GKS Jastrzębie), Andrzej Kaszuba oraz Paweł Wojowski (obaj Jaguar Gdańsk), Damian Kostkowski (Olimpia Grudziądz) oraz Maciej Dampc (Zawisza Bydgoszcz). Poczynione nabytki umacniają przekonanie, że KPS staje się głównym kandydatem do zajęcia pierwszego miejsca w tabeli. Budżet, transfery oraz potencjał klubu wydaje się być największy spośród wszystkich drużyn w stawce. Teraz czas więc na udowodnienie swojej wartości na boisku.



PELETON

Poza zespołem ze Starogardu jest jeszcze kilka zespołów, które mocno powalczą o jak najwyższe miejsce na koniec sezonu. Z jak najlepszej strony będą chcieli się pokazać dwaj niedawni spadkowicze, czyli Gryf Słupsk oraz Gedania Gdańsk. W Gryfie trochę skład się zmienił, od tego którym rywalizowali w poprzednim sezonie. Zespół opuściło aż czternastu zawodników w tym doświadczeni Sebastian Murawski czy Eryk Sobków. Klub zakontraktował z kolei m.in. Macieja Gregorka (z Aniołów Garczegorze) oraz byłego zawodnika rezerw Arki Gdynia oraz Gedanii – Vadyma Kukuruzę, którzy mają za zadanie poprawić ich grę w ofensywie.

W Gedanii Gdańsk postanowili obrać inną taktykę. Trzon zespołu pozostał. W klubie zobaczymy więc zawodników, którzy występowali na trzecioligowych boiskach. Swoje umowy przedłużyli m.in. Miłosz Manuszewski, Marek Niewiadomski czy kapitan zespołu Artur Stawikowski. Oba kluby mają jednak cos do udowodnienia swoim kibicom i pewnie będą chciały powalczyć o coś więcej niż środek tabeli. Zobaczymy więc, która strategia okaże się lepsza i poprowadzi zespół do wyższego miejsca w tabeli.

Od kilku sezonów w czołówce czwartej ligi znajduje się także Grom Nowy Staw oraz Jaguar Gdańsk. W nowym sezonie czeka ich jednak trudne zadanie, ponieważ obie drużyny będą musiały sobie radzić bez swoich kluczowych zawodników, którzy wybrali grę dla KPS. Duże aspiracje mają jeszcze Czarni Pruszcz Gdański, którzy w poprzednim sezonie pokazali, że nie można ich lekceważyć. Jeżeli popracują nad utrzymaniem formy przez cały sezon, to mają szansę zakręcić się koło czołówki, a może nawet i wyżej.



BENIAMINKOWIE

Tegoroczny zestaw beniaminków jest bardzo interesujący. Najmocniej z nich prezentuje się druga drużyna Arki Gdynia. Po pierwsze, w poprzednim sezonie zdominowali swoją grupę w klasie okręgowej, nie notując ani jednej porażki, deklasując pozostałych rywali. Po drugie, klub ma w swoich szeregach liczną i zdolną młodzież, którą będzie chciał ogrywać w czwartej lidze, przygotowując ją do gry na wyższych poziomach. Problemów z utrzymaniem nie powinno mieć także Powiśle Dzierzgoń, która ma w swoim składzie mieszankę rutyny z młodością. Liderem zespołu jest były zawodnik Lechii Gdańsk Wojciech Zyska, który stara się pomagać zespołowi swoim doświadczeniem z ekstraklasowych boisk. Wiele dobrego może wnieść również Piast Człuchów oraz Sokół Bożepole Wielkie, dla których już sam awans jest dużym sukcesem. Rywalizacja z zespołami pokroju Gryfa Słupsk czy KP Starogardem Gdański może przynieść dla nich same korzyści. Pytanie, czy zdołają wywalczyć tyle punktów, które pozwoli im na grę w czwartej lidze w kolejnym sezonie. Czas wszystko pokaże.



KTO PODZIELI LOS BAŁTYKU?

Trudno jeszcze przed rozpoczęciem rozgrywek skazywać kogoś do spadku. Wiele zespołów już nieraz pokazywało, że wszystko zweryfikuje boisko. Jest jednak kilka zespołów, dla których zachowanie statusu czwartoligowca będzie dużym sukcesem. Wśród nich jest m.in. świeżo upieczony debiutant – Sokół Bożepole Wielkie. Po latach gry na okręgowych boiskach czeka ich teraz rywalizacja z lepszymi zespołami. Czas na świętowanie historycznego sukcesu już był, teraz przyszedł czas na walkę. Już w pierwszej kolejce ważny sprawdzian, ponieważ do Bożegopola Wielkiego przyjeżdża KP Starogard Gdański. Lepszej inauguracji sezonu kibice Sokoła nie mogli sobie chyba wymarzyć.

Zobaczymy również jak poradzi sobie Piast Człuchów. Trudne zadanie będzie miała także Bytovia Bytów, która w poprzednich rozgrywkach nie bez problemów się utrzymała. Do tego zespół opuścił strzelec dziesięciu bramek w poprzednim sezonie – Volodymyr Kaydrovych, który przeniósł się do Raduni Stężyca. Runda wiosenna pokazała również, że poprawić swoją grę muszą w Pelplinie, Gniewinie oraz Malborku, ponieważ z tak prezentowaną formą mogą mieć spore problemy, aby utrzymać ligowy byt.



PODSUMOWANIE

Przed rozpoczęciem sezonu oraz na papierze pomorska czwarta liga wygląda naprawdę imponująco. Zespoły, które jeszcze kilka lat temu występowały w drugiej czy trzeciej lidze teraz spotykają się na piątym poziomie rozgrywkowym, gdzie będą ze sobą rywalizować. Najmocniej wśród nich wygląda KP Starogard Gdański, który nie kryje się ze swoimi ambicjami i od pół roku ściąga zawodników nawet z ekstraklasową przeszłością. Zobaczymy, czy jakaś drużyna im się przeciwstawi. Dziś wydaje się, że walka będzie toczyć się o drugie miejsce w tabeli. Pozostaje jednak dalej ciekawa rywalizacja, w której duże pomorskie marki będą brać udział. Jak co roku, dużą niewiadomą są beniaminkowie. Wydaje się, że najmocniej wśród nich wygląda Arka II Gdynia. Zobaczymy czy młodzi gracze poradzą sobie z czwartoligowymi wymaganiami tak dobrze jak w klasie okręgowej. Nikomu nie należy życzyć spadku, jednak w piłce nożnej tego nie unikniemy i co roku spaść ktoś musi. Zobaczymy więc czy przeskok o ligę wyżej okaże się dla Sokoła Bożepole Wielkie czy Piasta Człuchów za duży. Jest więc o co walczyć, by występować w czwartej lidze, o czym żadnego klubu nie trzeba raczej przekonywać. Chyba, że się jest ze Starogardu Gdańskiego. 


tekst:  Jarosław Kościelak