Jarosław Kościelak: Ze sportową wizytą w… Gdańsku

29 sierpnia 2025

 

Nie opadł jeszcze kurz po trzeciej kolejce w ramach rozgrywek czwartej ligi, a pomorski ZPN zaplanował już kolejną – czwartą serię gier. W środę (27 sierpnia) zagrali nie tylko nasi czwartoligowcy, ale także wszystkie trzy grupy klasy okręgowej.

W czwartej lidze ciężko jeszcze cokolwiek przewidywać. Sezon niedawno się rozpoczął, a do jego zakończenia pozostało wiele spotkań do rozegrania. Ocenić tylko można, który klub dobrze wszedł w sezon, a który zaliczył falstart. Do tej pierwszej grupy zaliczyć można przede wszystkim Gedanię Gdańsk, Czarnych Pruszcz Gdański, KP Starogard Gdański oraz rezerwy Chojniczanki Chojnice, które po trzech kolejkach uzbierały komplet punktów. Na przeciwległym biegunie są z kolei beniaminkowie – Piast Człuchów oraz Sokół Bożepole Wielkie, a także niespodziewanie Gryf Wejherowo, Anioły Garczegorze oraz Stolem Gniewino, które na swoim koncie nie mają żadnego punktu.

 

W środowy wieczór, na godzinę osiemnastą zdecydowałem się wybrać na rywalizację Jaguara Gdańsk z Sokołem Bożepole Wielkie. Faworytem tego spotkania byli gospodarze, którzy poza lepszym startem (pięć punktów w trzech meczach) są drużyną bardzo dobrze ograną na czwartoligowym poziomie. Gdański klub od sezonu 2014/15 występuje bez przerwy na tym szczeblu rozrywkowym, a więc siłą rzeczy doświadczenie stało po ich stronie. Dla Sokoła jest to debiutancki sezon w czwartej lidze. Początki ma trudne, o czym świadczą wysokie porażki z KP Starogardem Gdańskim, Gromem Nowy Staw czy ostatnio z Gedanią Gdańsk. Na usprawiedliwienie należy zaznaczyć, że terminarz mieli bardzo trudny, a każdy z dotychczasowych przeciwników wymieniany jest jako jeden z faworytów do walki o awans do trzeciej ligi. W czwartej kolejce na beniaminka czekał więc teoretycznie trochę łatwiejszy przeciwnik.

Mecz jednak rozpoczął się fatalnie dla świeżo upieczonego czwartoligowca. Już w czwartej minucie gry Sokół stracił bramkę, a składną akcję sfinalizował Artsiom Vaskou. Dosłownie dwie minuty później Jaguar strzelił drugą bramkę. Tym razem zamieszanie w bloku obronnym gości wykorzystał Miłosz Waszczuk. Pierwsze minuty bardzo dobrze wykorzystali gospodarze, którzy błyskawicznie ustawili sobie to spotkanie. Kolejne minuty były już wyrównane, a nawet coraz śmielej zaczęli sobie radzić goście. Ich lepsza gra przyniosła rezultaty już w 17 minucie, kiedy kontaktową bramkę zdobył Senshin Suzuki, popisując się dokładnym uderzeniem z dystansu.

W pierwszej połowie więcej goli nie padło, a korzystny dla siebie wynik do przerwy utrzymali gospodarze. Jaguar po bardzo dobrym początku spotkania mocno spuścił z tonu. Oddał inicjatywę przeciwnikom, starając się utrzymać prowadzenie oraz kontrować drużynę przyjezdnych.  

 

Na drugą połowę obie ekipy wyszły bardzo zmotywowane, a obraz gry mocno się wyrównał. Swoje sytuacje mieli jedni i drudzy, jednak przez dłuższy czas wynik się nie zmieniał. W 71 minucie zdarzyła się ważna dla przebiegu całego meczu sytuacja. Czerwoną kartką został ukarany obrońca Sokoła, który sfaulował wychodzącego na idealną pozycję Janusza Surdykowskiego. Od tego momentu dużo łatwiej zaczęło się grać gospodarzom. W 82 minucie wykorzystując przewagę jednego zawodnika strzelili trzecią bramkę, a chwilę później czwartą. Autorem obu trafień był Artsiom Vaskou, który tego dnia skompletował hattricka. W 86 minucie Jaguar dorzucił kolejną bramkę, a jej strzelcem został Jan Marosi, ustalając wynik spotkania.

 

Jaguar Gdańsk pokonał Sokół Bożepole Wielkie 5-1, dzięki czemu umocnił swoją pozycję w tabeli. W rywalizacji z beniaminkiem wykorzystał swoje atuty i bezlitośnie wypunktował rywala. Sokół pozostaje nadal bez zwycięstwa w sezonie. Historycznych punktów musi więc szukać w kolejnych spotkaniach. Już w ten weekend nadarza się więc idealna okazja, ponieważ do Bożegopola Wielkiego przyjeżdża Bytovia Bytów. Jaguar z kolei zmierzy się z Pogonią Lębork, która nie może zaliczyć swojego startu do udanych. Podopieczni Mateusza Michniewicza mają na swoim koncie zaledwie cztery punkty, tracąc już sporo do czołówki.

Wiele jeszcze spotkań przed pomorskimi ekipami. Początek jest oczywiście ważny, jednak jest jeszcze sporo czasu, aby zmienić swoją sytuację. Lepiej oczywiście zacząć to jak najszybciej, by na koniec sezonu móc się cieszyć z osiągniętego rezultatu, niż spisywać później cały rok na straty.

tekst i foto: Jarosław Kościelak

 

 

 

Jaguar Gdańsk – Sokół Bożepole Wielkie 5-1

Vaskou 4’, 82’, 84’, Waszczuk 6’, Marosi 86’ – Suzuki 17’