Jarosław Kościelak: Ze sportową wizytą w… Gdańsku
W miniony weekend rozegrano ostatnią kolejkę w pomorskiej czwartej lidze. Znamy więc już niemal cały obraz tego jak poradziły sobie pomorskie kluby na przestrzeni siedemnastu kolejek. Pierwsze miejsce zajmuje Gedania Gdańsk, która w obecnych rozgrywkach nie zaznała ani jednej porażki. Drugi jest Grom Nowy Staw, a trzeci stawiany przed sezonem w roli faworyta – KP Starogard Gdański. Na dole sytuacja pomału także się krystalizuje, gdzie kilka klubów ma bardzo trudną sytuację.
Na zakończenie rundy jesiennej w Gdańsku mierzyły się dwie drużyny, które obecnego sezonu nie mogą zaliczyć do udanych. Jaguar Gdańsk podejmował Czarnych Pruszcz Gdański. Gospodarze w obecnych rozgrywkach spisują się dużo gorzej, niż w poprzednich sezonach, gdy rywalizację kończyli na wysokich lokatach. Przed sobotnim meczem mieli na swoim koncie dwadzieścia punktów, które dawało im miejsce w środku tabel. Od dwóch kolejek pną się jednak w górę tabeli, dzięki zwycięstwom z Bytovią Bytów oraz Powiślem Dzierzgoń.
Ich sobotni rywal – Czarni Pruszcz Gdański miał na swoim koncie 24 punkty. Po nie najgorszym początku sezonu, ostatnio notuje dużo gorszy okres. Słabe wyniki sprawiły, że swoją posadę stracił dotychczasowy trener – Paweł Szajrych. Zastąpił go Jakub Karwat, który do tej pory nie wygrał jeszcze meczu. Warto dodać, że zadanie miał naprawdę trudne, ponieważ prowadził zespół z samą czołówką – kolejno z KP Starogardem Gdański (2-3), Gromem Nowy Staw (3-3) oraz Gedanią (1-6). Teoretycznie łatwiejsze zadanie czekało go więc w siedemnastej kolejce, gdy jego zespół miał zmierzyć się z Jaguarem.
Sobotnie spotkanie rozpoczęło się od niemrawych ataków z obu stron. Widać było, że zawodnicy skupili się głównie na zabezpieczeniu swojej obrony i dostępu do bramki. W zasadzie była to idealna taktyka dostosowana do warunków pogodowych. Ujemna temperatura w nocy sprawiła, że o godzinie jedenastej boisko nie nadawało się na szybką i kombinacyjną grę. W pierwszej połowie tylko gospodarzom udało się strzelić bramkę. W 26 minucie po szybkim ataku piłkę w bramce umieścił Miłosz Waszczuk. Poza tą akcję dominował głównie chaos, a na pierwszy plan wychodziły dyskusje z arbitrem, liczne faule i długie przerwy w grze. Można było chwilami odnieść wrażenie, że oba zespoły chcą jedynie dograć to spotkanie do końca i udać się do szatni, a następnie na zasłużoną przerwę zimową.
W drugiej połowie obraz gry niewiele się zmienił. Nadal lepsze wrażenie sprawiał Jaguar, który kilka razy zagroził bramce gości. Ich starania nie przyniosły jednak skutku, dzięki czemu końcowy wynik nadal pozostawał sprawą otwartą. Swoje nieliczne okazje mieli również Czarni, jednak tego dnia piłka po ich strzałach wpaść do bramki nie chciała lub na posterunku stał bramkarz gospodarzy.
Mimo nerwowej końcówki mecz zakończył się skromnym zwycięstwem Jaguara, który dopisał sobie niezwykle cenne trzy punkty. Dzięki pokonaniu Czarnych zbliżył się do nich na jeden punkt, kończąc rundę jesienną na dziesiątym miejscu. Goście tą porażką nie przerwali swojej złej passy, plasując się na razie na ósmym miejscu, co biorąc pod uwagę skład i potencjał zespołu jest wynikiem fatalnym. Na szczęście czeka ich teraz przerwa zimowa, w której będą mogli popracować nad formą i z lepszym nastawieniem przystąpić do rundy rewanżowej.
Do rozegrania pozostały jeszcze dwa spotkania siedemnastej kolejki, które zostały przełożone w związku ze złym stanem boisk po nocnych mrozach. Czekają nas więc jeszcze rywalizacje pomiędzy Aniołami Garczegorze i Pogonią Lębork oraz Gryfem Słupsk i rezerwami Arki Gdynia.
Jak zakończyły się pozostałe spotkania? Swoje zrobiła Gedania Gdańsk, która wysoko pokonała słabo spisującą się w tym sezonie Pomezanię Malbork (7-2). Pozostała więc jedyną drużyną, która zakończyła rundę bez porażki. Wygrał także Grom Nowy Staw, który na zakończenie rundy pokonał 6-0 Wierzycę Pelplin oraz KP Starogard Gdański (4-0 z Piastem Człuchów). Cenne zwycięstwo odniosła Bytovia, która na własnym stadionie pokonała Powiśle Dzierzgoń.
Ostatnie miejsce w tabeli okupuje Piast Człuchów, który delikatnie mówiąc, jest w coraz trudniejszej sytuacji. Na swoim koncie ma zaledwie cztery punkty i bardzo dużą stratę do bezpiecznego miejsca w tabeli. Nie lepiej jest u Pomezanii Malbork, która ma zaledwie dziewięć oczek. Rzutem na taśmę uratował się Stolem Gniewino, który po trzech wygranych z rzędu po 1-0 opuścił ostatnie miejsce w tabeli. Spokojnej zimy nie będą mieli także w Bytowie, Bożepolu Wielkim czy Dzierzgoniu.
Czas więc na przerwę zimową, podczas której będzie można solidnie popracować i przygotować się do rundy rewanżowej. Zobaczymy kto ten okres wykorzysta najlepiej.
tekst i foto: Jarosław Kościelak
Jaguar Gdańsk 1:0 Czarni Pruszcz Gdański - Waszczuk 26'
