IV NEWS WASZE

Jarosław Kościelak: Co słychać w 4.lidze?

Jarosław Kościelak: Co słychać w 4.lidze?

Za nami niemal półmetek sezonu na czwartoligowych boiskach. Można więc pomału ocenić jak w obecnych rozgrywkach radzą sobie pomorskie zespoły. Kto spisuje się najlepiej? Jak idzie beniaminkom? Komu widmo spadku zagląda w oczy najmocniej? Zapraszam do analizy.

 

W czwartej lidze jest tylko jedna drużyna, która nie zaznała jeszcze żadnej porażki. Jest nią Gedania Gdańsk, która po niedawnym spadku z trzeciej ligi w obecnym sezonie radzi sobie doskonale. Na swoim koncie ma dwanaście zwycięstw i zaledwie trzy remisy, które dają jej sześciopunktową przewagę nad drugim w tabeli Gromem Nowy Staw. Po nieudanym poprzednim sezonie gdański zespół nie zrobił żadnych nerwowych ruchów w klubie, utrzymał trzon drużyny, a swoją posadę mimo degradacji zachował trener Dariusz Stasiak. Pierwsze miejsce w tabeli pokazuje, że brak spektakularnych zmian przynosi jak na razie bardzo dobre efekty. W klubie liczą pewnie, że na koniec sezonu będą mogli świętować powrót do trzeciej ligi.

Drugie miejsce zajmuje Grom Nowy Staw, który w obecnych rozgrywkach tylko dwa razy schodził z boiska pokonany i od kilku sezonów prezentuje równy, wysoki poziom. W Nowym Stawie ze swojego dorobku powinni być zadowoleni, biorąc pod uwagę, że przed sezonem stracili swojego najlepszego strzelca – Mateusza Borowskiego, który w ciągu roku strzelił dla nich ponad 40 bramek.

Trzeci jest Gryf Słupsk, który w tym sezonie pomału się rozkręcał. Na inaugurację przegrał z drugą drużyną Chojniczanki, potem gubił punkty m.in. ze Stolemem Gniewino czy Gromem Nowy Staw. Od siedmiu spotkań jest jednak niepokonany, dzięki czemu wyprzedził rywali, mając aktualnie taką samą liczbę punktów co zespół z Nowego Stawu.

Tuż poza podium znajduje się zespół, który przed obecnym sezonem był stawiany w roli faworyta do wygrania czwartej ligi, czyli KP Starogard Gdański. Zespół ze Starogardu Gdańskiego od pół roku buduje swoją kadrę, mając jak na czwartoligowe standardy wysoki budżet. Wrażenie zrobił głośny, jak na pomorskie warunki, transfer z Gromu Nowy Staw do KPS -u wspomnianego już wcześniej Mateusza Borowskiego – króla strzelców poprzedniego sezonu czwartej ligi. Obecne wyniki na pewno poniżej oczekiwań, czego efektem była dość niespodziewana rezygnacja z prowadzenia zespołu przez Krzysztofa Sobieraja.

Za wspomnianą wyżej pierwszą piątką jest grupa zespołów, które jeszcze chcą sporo namieszać w kontekście walki o trzecią ligę. Wysoko są rezerwy Arki, swój niezły ligowy poziom trzymają m.in. Anioły Garczegorze, które mają serię siedmiu zwycięstw z rzędu. Nieco większy apetyt przez rozpoczęciem sezonu był w Pruszczu Gdańskim. Obecnie Czarni notują gorszy okres – nie wygrali spotkania od pięciu kolejek, w wyniku czego powiększyli swoją stratę do czołówki. Takie wyniki nie spodobały się w klubie, czego efektem było zwolnienie dotychczasowego trenera Pawła Szajrycha.

Dolna część tabeli wygląda równie interesująco. Słabo w tym sezonie spisuje się Jaguar Gdańsk oraz Gryf Wejherowo, które mają po siedemnaście punktów. Trzy oczka mniej ma Sokół Bożepole Wielkie, dla którego jest do debiutancki sezon na tym szczeblu rozgrywkowym. Po dość bolesnym starcie – cztery dotkliwe porażki kolejno z KP Starogardem Gdańskim (3-5), Gromem Nowy Staw (1-4), Gedanią Gdańsk (1-6) oraz Jaguarem Gdańsk (1-5) Sokół zaczyna lepiej punktować i stara się utrzymać kontakt z drużynami ze środka tabeli.

Zupełnie odmienna sytuacja jest u innego beniaminka – Piasta Człuchów, który zamyka ligową tabelę mając w swoim dorobku zaledwie cztery punkty. W piętnastu spotkaniach wygrał tylko jedno – w dziewiątej serii gier pokonał Gryfa Wejherowo (2-1). Ma także najsłabszą defensywę, która straciła już 53 bramki, nie będąc jeszcze nawet na półmetku sezonu. Łatwo więc obliczyć, że jeżeli nie poprawią swojej gry w defensywie to rozgrywki mogą zakończyć z bagażem ponad stu goli.

Największym rozczarowaniem jest jednak Stolem Gniewino, który dopiero w ostatniej kolejce wygrał swoje pierwsze spotkanie w tym sezonie, pokonując Wierzycę Pelplin (1-0). Na swoim koncie ma jeszcze tylko cztery remisy i będąc tuż nad Piastem zamyka ligową tabelę. Trudna sytuacja jest również w Malborku i Bytowie, gdzie jeśli nie zaczną wygrywać to zapowiada się ciężka walka o utrzymanie.

Podsumowując, w czwartej lidze do końca sezonu będzie niezwykle interesująco, co można było przypuszczać przed startem. Gra o bezpośredni awans do trzeciej ligi będzie się toczyć wśród kilku drużyn. W lipcu wielu obserwatorów stawiało głównie na KP Starogard Gdański, gdzie ściągnięto graczy z bogatym doświadczeniem. Ich dotychczasowe wyniki są jednak nie najlepsze, z czego korzystają inne zespoły. Duże słowa uznania należą się Gedanii, która po spadku z trzeciej ligi w obecnej kampanii spisuje się bardzo dobrze. Równie zadowoleni mogą być w Gdyni, Nowym Stawie czy Słupsku, gdzie nadal mają niedużą stratę do lidera, którą na wiosnę będą się starali redukować.

Nieco inaczej sprawa wygląda w Człuchowie, Gniewinie czy Malborku, gdzie sytuacja jest bardzo trudna, a z każdą kolejką porażką będzie się tylko pogarszać. Więcej spodziewali się pewnie także w Jaguarze czy Gryfie, którzy w tym sezonie prezentują się słabo, mając niewielką przewagę nad strefą spadkową.

Do zakończenia rundy jesiennej pozostały jeszcze do rozegrania dwie kolejki. Jest więc szansa dla każdego zespołu na zainkasowanie sześciu punktów, które mogą poprawić sytuację lub ją pogrążyć. Zobaczymy, kto końcówkę rundy wykorzysta najlepiej i w dobrych nastrojach uda się na zimową przerwę.


NA PLUS: 

Gedania Gdańsk 

Arka II Gdynia 

Gryf Słupsk 

Sokół Bożepole Wielkie


NA MINUS:

Gryf Wejherowo

Stolem Gniewino

Pomezania Malbork

Jaguar Gdańsk

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *