Jarosław Kościelak: Jak Cartusia zakończy rundę jesienną?
- 6 listopada 2025
Po piętnastu rozegranych kolejkach Cartusia Kartuzy znajduje się wśród czołowych zespołów w drugiej grupie trzeciej ligi. Aktualnie pierwsze miejsce w tabeli z dorobkiem 33 punktów zajmuje Zawisza Bydgoszcz, tuż przed Polonią Środą Wielkopolską (również z takim samym dorobkiem) i rezerwami Lecha Poznań, który ma dwa punkty mniej. Cartusia jest na wysokiej, czwartej pozycji i do lidera z Bydgoszczy traci jedynie pięć oczek.
Mimo bardzo dobrej jesieni minione tygodnie nie są dla kartuskiego zespołu udane. W ostatnich pięciu spotkaniach podopieczni Krystiana Ryczkowskiego odnieśli zaledwie jedno zwycięstwo. Swoją drogą – niezwykle ważne, bo pokonali Wikęd Luzino odwracając losy tej rywalizacji w ostatnich minutach. W niedawno zakończonej kolejce musieli uznać wyższość Pogoni Nowe Skalmierzyce, która strzelając jednego gola zainkasowała komplet punktów. Biorąc pod uwagę formę tylko z ostatnich pięciu spotkań w Kartuzach nie mają się czym pochwalić:
Lipno Stęszew – Cartusia 1-0
Cartusia – Kluczevia Stargard 1-2
Lech II Poznań – Cartusia 3-1
Cartusia – Wikęd Luzino 3-2
Pogoń Nowe Skalmierzyce – Cartusia 1-0
Przed kartuskim zespołem do zakończenia rundy pozostały jeszcze cztery mecze do rozegrania. Rywale, z którymi przyjdzie im się mierzyć do najłatwiejszych nie należą. W najbliższy weekend Cartusia podejmie Flotę Świnoujście, która z dorobkiem 27 punktów zajmuje piąte miejsce w stawce. Potem czeka ich bardzo trudny wyjazd do Bydgoszczy na rywalizację z Zawiszą, który w obecnej kampanii mocno się liczy w walce o drugą ligę. W przedostatniej serii gier Cartusia zagra z Victorią Września, gdzie o punkty powinno być już teoretycznie łatwiej. Rundę jesienną zakończy zaś w Szczecinie, gdzie zmierzy się z rezerwami Pogoni Szczecin.
Cztery najbliższe spotkania pokażą więc w jakiej formie jest Cartusia. Komplet zwycięstw może im dać miejsce na podium na półmetku rozgrywek. Zupełnie odmienny rezultat, czyli dwie, trzy lub cztery porażki – wielkiej tragedii raczej nie sprawią, ponieważ dzięki udanemu rozpoczęciu sezonu Cartusia ma na swoim koncie wyrobioną bezpieczną przewagę. Jest więc w komfortowej sytuacji, w której może sobie pozwolić na wahania formy.
Jeżeli przed sezonem jednym z ważniejszych celów dla zespołu było utrzymanie się w trzeciej lidze, to niedługo będzie można go zacząć świętować. Zwłaszcza, że w poprzednich rozgrywkach Cartusia musiała walczyć o uniknięcie spadku niemal do samego końca, wygrywając na przestrzeni całego roku dwanaście spotkań. Dziś już ma na swoim koncie dziewięć zwycięstw i wydaje się, że jedna dobra runda w ich wykonaniu może wystarczyć, aby swój podstawowy cel zrealizować. Będąc jednak w obecnej sytuacji warto powalczyć o coś więcej, nie zadawalając się wysoką pozycją po pierwszej części sezonu, zgodnie ze znanym powiedzeniem, w którym apetyt rośnie w miarę jedzenia. Oby go w tym sezonie w Kartuzach nie zabrakło.
tekst i foto: Jarosław Kościelak
