JAROSŁAW KOŚCIELAK: SYTUACJA POMORSKICH TRZECIOLOGOWCÓW
7 maja 2025
Rozgrywki w drugiej grupie trzeciej ligi wchodzą w decydującą fazę. Do zakończenia sezonu, a więc do ostatecznych rozstrzygnięć pozostało już zaledwie sześć kolejek. Przed pomorskimi przedstawicielami zatem najważniejsze mecze w sezonie. Każda z ekip nie ma jeszcze pewnego utrzymania, a dwie z nich znajdują się w strefie spadkowej. Obecne rozgrywki są w ich wykonaniu bardzo słabe, a wyniki poniżej oczekiwań. Do uratowania sezonu pozostało coraz mniej czasu oraz szans, które z każdą kolejką się zmniejszają. Której drużynie uda się uratować trzecią ligę? Kto ma najtrudniejszy terminarz? Czy uda się wszystkim pomorskim zespołom „oszukać przeznaczenie” i uciec spod topora? Zapraszam do analizy.
Zgodnie z regulaminem z III ligi spadną 4 ostatnie zespoły. Ta ilość zostanie zwiększona o drużyny, które spadną z II ligi z województw pomorskiego, zachodniopomorskiego, kujawsko-pomorskiego oraz wielkopolskiego.
Ilość drużyn spadających może się zmniejszyć, jeśli drużyna z II. miejsca awansuje po barażach do II ligi.
CARTUSIA KARTUZY
Najlepszą pozycję z całej trójki ma Cartusia. Nie oznacza to jednak, że w Kartuzach mogą spać spokojnie. Dwunaste miejsce w tabeli i 35 punktów na koncie oznacza nadal trudną sytuację, ponieważ to tylko trzy punkty nad strefą spadkową. W ostatnich trzech meczach Cartusia zdobyła cztery punkty, więc jeżeli chce myśleć o spokojnej końcówce sezonu to musi jeszcze poprawić swoją grę. A jak wygląda ich terminarz?
Do najłatwiejszych nie należy. Niezwykle ważne spotkania Cartusia zagra przed własną publicznością. Szukać punktów będzie szczególnie w meczach z Gedanią oraz Kotwicą. Na wyjazdach o punkty będzie ciężko, ale jeżeli chce się utrzymać, to gdzieś punkty będzie musiała wyrwać. Bardzo ciekawie zapowiada się już dziś pojedynek z gdańską drużyną, w którym gra będzie toczyć się o dużą stawkę. Dodatkowo obecny szkoleniowiec Cartusii – Krystian Ryczkowski zmierzy się ze swoim poprzednim klubem, a zwycięstwo jego obecnego zespołu może pogrążyć rywala zza miedzy.
Flota Świnoujście (dom)
Lech II Poznań (wyjazd)
Gedania Gdańsk (dom)
Pogoń Nowe Skalmierzyce (wyjazd)
Kotwica Kórnik (dom)
Elana Toruń (wyjazd)
GEDANIA GDAŃSK
Jedno trzeba przyznać – runda wiosenna w wykonaniu gdańszczan jest lepsza, niż jesienna. Mówi to już wiele o całym sezonie Gedanii, która przez jakiś czas okupowała nawet ostatnie miejsce w tabeli. Obecnie zajmuje trzecie miejsce od końca, wyprzedzając Vinetę Wolin oraz Gryfa Słupsk. W 26 kolejce wygrała bardzo ważne spotkanie, pokonując słupskiego Gryfa 2-1. Potem przyszły dwie porażki i dzisiejsza sytuacja nie napawa nikogo w Gdańsku optymizmem.
Druga sprawa – terminarz, który nie będzie im pomagał. Przed Gedanią sześć spotkań, a można powiedzieć, że sześć finałów, który każdy wypadałoby wygrać, aby myśleć o pozostaniu na tym szczeblu rozgrywkowym. U siebie dwa bardzo trudne spotkania, a dalekie wyjazdy do Świnoujścia czy Bydgoszczy łatwe nie będą. Dzisiaj trudno przewidzieć, ile punktów uda się jej wywalczyć w końcówce sezonu. Wiele nie zależy już od niej, bo może się okazać, że nawet trzy zwycięstwa nie dadzą utrzymania i Gedania spadnie do IV ligi po trzech sezonach w trzeciej lidze.
Polonia Środa Wielkopolska (wyjazd)
Zawisza Bydgoszcz (wyjazd)
Cartusia Kartuzy (wyjazd)
Pogoń II Szczecin (dom)
Flota Świnoujście (wyjazd)
Lech II Poznań (dom)
GRYF SŁUPSK
Jedenaście punktów do bezpiecznego miejsca. Osiemnaście możliwych do zdobycia. Utrzymanie Gryfa Słupsk wydaje się więc jedynie matematyczne. W piłce nożnej nie takie historie się jednak zdarzały, więc póki piłka w grze, nie należy nikogo spisywać na spadek. Jednak sytuacja jest, delikatnie mówiąc, beznadziejna. Wszystko zależy już nie tylko od samych zawodników, ale od rywali oraz dwóch najbliższych kolejek. Jeżeli Gryf nie pokona Elany Toruń i Wdy Świecie, a konkurenci wygrają swoje spotkania, to będzie mógł zacząć przygotowywać się do gry w czwartej lidze.
Po niezłym początku sezonu nic nie wskazywało, że tylko jeden rok może trwać przygoda Gryfa w trzeciej lidze. Na wiosnę Gryf nie wygrał jeszcze ani jednego spotkania, a punkty zdobywał tylko w dwóch zremisowanych potyczkach. Aktualnej formy beniaminka nie trzeba więc specjalnie analizować. Na ten moment Gryf jest jednym z kandydatów do opuszczenia szeregów trzeciej ligi i powrotu do rozgrywek wojewódzkich.
Elana Toruń (dom)
Wda Świecie (wyjazd)
Wybrzeże Rewalskie Rewal (dom)
Vineta Wolin (wyjazd)
Noteć Czarnków (dom)
Błękitni Stargard (wyjazd)
PODSUMOWANIE
Gryf Słupsk już od jakiegoś czasu liczy na cud, a podtrzymują to jedynie matematyczne szanse na jego utrzymanie. Ostatnie wyniki (a właściwie cała wiosenna runda) pokazują jednak, że wszystko idzie w kierunku czwartej ligi. Najbliższe kolejki ostatecznie przesądzą o losie słupskiego klubu. Na ten moment jest jedną z najgorszych ekip w stawce i prezentowana przez nich forma nie predysponuje go do występów na tym poziomie.
Gedania Gdańsk mimo lepszej rundy nadal jest w bardzo trudnej sytuacji. Czeka ją również najtrudniejszy terminarz, w którym będzie mierzyć się z zespołami z czołówki oraz dalekie wyjazdy. Wszystkiemu jednak jest sobie winna, ponieważ trzynaście punktów zdobytych na wiosnę odbija się na jej aktualnej sytuacji. Czasu pozostaje coraz mniej i jeżeli gdańszczanie nie wygrają najbliższych spotkań to mogą pożegnać się z trzecią ligą.
Najłatwiejszy terminarz i najlepsza pozycja wyjściowa przed końcówką sezonu jest w Kartuzach. Mimo to Cartusia musi wygrać dwa lub trzy spotkania, by w spokoju myśleć o przyszłym sezonie. Decydujące spotkanie może być 21 maja, kiedy podejmie u siebie Gedanię Gdańsk. Zwycięstwo w tym meczu może okazać się kluczem do pozostania w lidze, a porażka może skomplikować jeszcze jej sytuację.
Podsumowując, wyniki każdego pomorskiego zespołu pozostawiają wiele do życzenia. Niemal pewne już jest, że jakiś nasz przedstawiciel nie uniknie degradacji do czwartej ligi. Oby był to tylko jeden klub, a nie dwa lub w czarnym scenariuszu nawet trzy. Po poprzednim sezonie i spadku trzech pomorskich drużyn nie mamy mocnych przedstawicieli na szczeblu wyższym, niż wojewódzki. Obecny sezon może tę sytuację pogorszyć i sprawić, że emocjonować się będziemy co najwyżej czwartą ligą, a na Pomorzu nadejdą gorsze czasy.
Jarosław Kościelak
