JAROSŁAW KOŚCIELAK: ZE SPORTOWĄ WIZYTĄ W… PRUSZCZU
18 maja 2025
Parę dni temu poznaliśmy zwycięzcę rozgrywek czwartej ligi, który w przyszłym sezonie będzie reprezentował nasze województwo w trzeciej lidze. To oznacza, że sezon 2024/25 wchodzi w decydującą fazę, a do jego zakończenia pozostało jedynie pięć kolejek. Najlepszą drużyną w czwartej lidze okazał się Wikęd Luzino, który zrobił awans bez żadnej porażki na przestrzeni całego sezonu. Na drugim miejscu jest Grom Nowy Staw, który do lidera traci już szesnaście punktów.
Za tą dwójką panuje już większy ścisk i o trzecie miejsce walczy kilka drużyn. Jeszcze niedawno wydawało się, że na najniższym stopniu podium sezon zakończy Pogoń Lębork, która jednak ostatnie tygodnie ma fatalne i spadła już o trzy pozycje niżej. Aktualnie na trzecim miejscu jest Jaguar Gdańsk, który w odróżnieniu od podopiecznych Mateusza Michniewicza notuje bardzo dobre rezultaty. W rundzie wiosennej przegrał tylko jedno spotkanie, notabene po szalonym meczu z zespołem z Lęborka (4-5). W pozostałych spotkaniach nie schodził z boiska już pokonany. Równie dobrze w ostatnim czasie radzi sobie KP Starogard Gdański, gdzie sytuacja jest trochę inna. W przerwie zimowej w stolicy Kociewia postanowiono stworzyć niemal drużynę od nowa, pozyskując zawodników, którzy jeszcze niedawno biegali po ekstraklasowych i pierwszoligowych boiskach. KPS po nieudanej rundzie jesiennej, aktualnie wspiął się już na czwartą lokatę i ma tylko jeden punkt straty do Jaguara.
W 29 kolejce gier w IV lidze emocjonująco przedstawiało się spotkanie pomiędzy Czarnymi Pruszcz Gdański a Jaguarem Gdańsk, gdzie stawką była walka o podium. Gospodarze tego spotkania to beniaminek, który w tym sezonie miewał już dobre i złe momenty. Czarni bardzo dobrze weszli w ten sezon, jednak później przyszła długa seria porażek i klub spadł do drugiej części tabeli, gdzie znalazł się nawet blisko strefy spadkowej. Od kilku tygodni Czarni spisują się już o niebo lepiej, a w ostatnich trzech meczach zainkasowali siedem punktów. Mecz pomiędzy tymi zespołami jawił się więc jako jeden z ciekawszych w tej kolejce.
Przed spotkaniem trudno było wskazać faworyta, ponieważ gospodarze zajmujący wysoką, piątą pozycję w tabeli, podejmowali trzecią – niezwykle doświadczoną ekipę na czwartoligowym poziomie.
Mecz od pierwszych minut swoją grą nie porwał, a obie drużyny chciały przede wszystkim nie stracić szybko bramki. Pierwsze piętnaście minut było zatem mało ciekawe, a drużyny musiały mierzyć się przede wszystkim z pogodą, która tego dnia nie była łaskawa, biorąc jeszcze pod uwagę, że mamy połowę maja. W 22 minucie gry po jednej z akcji gospodarzy i faulu w polu karnym sędzia wskazał na jedenastkę. Tę pewnym strzałem wykorzystał Oskar Ryk wyprowadzając Czarnych na prowadzenie. Kolejne minuty przyniosły lepszą grę gości, którzy zaczęli stwarzać coraz większe zagrożenie pod bramką Mateusza Macholi. Po jednej akcji piłka nawet zatrzymała się na obramowaniu bramki.
Do końca pierwszej połowy więcej bramek nie padło, a do szatni w lepszych nastrojach schodzili gospodarze. Mimo niekorzystnego dla siebie wyniku Jaguar Gdańsk pokazał się z dobrej strony i prezentował się na boisku nieco lepiej.
Na drugą część spotkania trener Jacek Paszulewicz zrobił już trzy zmiany, chcąc w ten sposób zmienić stan tego meczu na swoją korzyść. Jaguar od pierwszej akcji zaczął jeszcze mocniej atakować gospodarzy. Już w 56 minucie doprowadzili do wyrównania, a strzelcem bramki został Jan Marusi. Po straconej bramce Czarni zaczęli się mocniej gubić, jednak tego słabszego momentu nie zdołali wykorzystać zawodnicy z Gdańska. W ostatnim kwadransie przycisnęli jednak gospodarze, którzy chcieli przechylić szalę na swoją stronę i zainkasować komplet punktów. Stworzyli kilka groźnych sytuacji, lecz żadnej z nich nie udało im się wykorzystać. Gdy wydawało się już, że arbiter tego spotkania zagwiżdże po raz ostatni, z akcją wyszli goście. Prawą stroną przedarł się pomocnik Jaguara i wystawił piłkę na jedenasty metr do Jana Marusiego, który nie pomylił się w tej sytuacji i strzelił bramkę na wagę zwycięstwa. Wyrwane w ostatnich sekundach zwycięstwo załamało gospodarzy, którzy w tym meczu prowadzili, a w końcówce mogli nawet strzelić gola, który dałby im trzy punkty.
Dzięki bramce w ostatniej akcji meczu Jaguar Gdańsk pokonał Czarnych Pruszcz Gdański i zachował trzecią pozycję w lidze. Z przebiegu całego spotkania ten wynik jest raczej sprawiedliwy, ponieważ Jaguar zarówno w pierwszej, jak i drugiej połowie wyglądał na drużynę lepszą. Wiadomo jednak, że gole w ostatnich meczach potrafią często wiele namieszać, jednak tego dnia to zawodnicy z Gdańska dopięli swego i wrócili do siebie z kompletem punktów. Czarni po tym spotkaniu przerwali swoją dobrą passę i mają na swoim koncie nadal 46 punktów, które pozwalają im na pozostanie w górnej części tabeli.
Do zakończenia sezonu pozostało już niewiele. Jaguar oraz Czarni skupiają się już przede wszystkim na dograniu sezonu na jak najwyższym miejscu i nie muszą patrzeć nerwowo na strefę spadkową. Jednak na dole tabeli nadal jest gorąco. Nie wiadomo jeszcze kto spadnie do klasy okręgowej. W kilku klubach sytuacja jest więc napięta, a najbliższe spotkania okażą się decydujące i pokażą czy obecny sezon można będzie zaliczyć do udanych lub nie. W tej najciekawszej części sezonu emocji więc nie zabraknie.
Czarni Pruszcz Gdański 1:2 Jaguar Gdańsk
Oskar Ryk 23′ (k) – Jan Marusi 56′, 90+2′



