Wpadka lidera. Walka o awans do III ligi toczy się dalej.
Gryf Słupsk poległ wysoko w Nowym Stawie i ma już tylko dwa oczka więcej od Jaguara Gdańsk. Sześć zespołów do spadku.
Wydawało się, że wielu emocji w walce o trzecią ligę już w tym sezonie nie będziemy mieli. Pięć oczek przewagi lidera nad wiceliderem wydawało się wystarczającym zapasem. O emocje do końca rozgrywek postarali się przede wszystkim zawodnicy Gromu Nowy Staw, którzy wczoraj rozgromili aż 5-0 lidera tabeli Gryf Słupsk. Nie mogli tego nie wykorzystać gracze Jaguara Gdańsk, którzy bardzo pewnie, 4-0, pokonali Suprę Kwidzyn.
Zatem na cztery kolejki przed zakończeniem zmagań znowu mamy emocje.
Kto bliżej awansu?
Nadal w lepszej sytuacji jest Gryf Słupsk, który ma dwa punkty więcej w tabeli i do tego lepszy bilans bezpośrednich potyczek. To spory handicap, ale czy na koniec okaże się wystarczający? Terminarz wydaje się również być sprzymierzeńcem obecnego lidera.
Gryf podejmuje jeszcze zdegradowaną już Gedanię II oraz walczące o utrzymanie Powiśle, a na wyjedzie w Gdyni z nieprzewidywalną Arką II i w Kwidzynie z Suprą.
Jaguar u siebie raczej problemów ze zdobyciem kompletu punktów mieć nie powinien, bo zagra ze zdegradowanym Startem Miastko oraz z walczącym o byt MKS Solar Władysławowo. Kluczowe mogą okazać się wyjazdy. Nie będzie łatwo w Potęgowie z Aniołami, a zwłaszcza w Gdyni z Bałtykiem.
Szykuje się walka do końca o trzecioligowy awans.
Kto do spadku?
4.ligę może opuścić aż sześć zespołów. Wszystko rzecz jasna za sprawą spadków z 3.ligi. Start Miastko, AS Kolbudy i Gedania II Gdańsk już nie mają szans na utrzymanie. Blisko degradacji jest też Arka II Gdynia. Kolejnych dwóch spadkowiczów poznamy z grona MKS Solar Władysławowo, Sparta Sycewice i Powiśle Dzierzgoń. Gdyby sprawy związane z licencjami w wyższych ligach potoczyłyby się tak, że jednak z 3.ligi spadną tylko dwie pomorskie drużyny, to wtedy zespół z 13. pozycji (obecnie jest to finalista Wojewódzkiego Pucharu Polski Sparta Sycewice) może się jednak utrzymać.
Do końca zmagań cztery kolejki i mnóstwo emocji. Oby głównie sportowych.
Jak w przypadku wszystkich innych rozgrywek warto walczyć do samego końca o każdy punkt, o każdą pozycję w tabeli wyżej, bo nawet po zakończeniu sezonu może okazać się to kluczowe dla ustalania awansów i spadków.
