Zwykle z okazji świątecznych życzeń na pierwszym miejscu wymienia się zdrowie. Czasy teraz takie, że te życzenia są wyjątkowo na czasie.

Ale gdybym był Św. Mikołajem i rozwoził ludziom prezenty pod choinkę, to chyba chciałbym życzyć:



wszystkim sympatykom piłki nożnej właśnie zdrowia, aby nie dali się tej pandemii, żeby mogli wiosną i kiedy tylko będą chcieli, odwiedzać stadiony i boiska swoich ulubionych klubów.

Sędziom życzę bezpiecznego prowadzenia swoich meczów i podniesienia ich diet, i to nie o 15 złotych, ale kilka razy więcej.

Działaczom związkowym za to, żeby znaleźli jakieś darmowe i niewysychające źródełko z pieniędzmi i dzięki temu sprawili, że ta nasza lokalna, amatorska, piłka nożna stała się naprawdę darmowa, nie tylko teoretycznie. I żeby wreszcie otrzymali takie systemy rozgrywek, które można w każdej chwili, oby nie, modyfikować i zmieniać.

Piłkarzom reprezentacji Polski życzę, żeby śladem polskich królów w marcu przyszłego roku zdobyli Moskwę, a parę dni później na przykład sportowo pomścili szwedzki potop. A wszystko po to, żeby kolejną naszą mroźną zimę spędzili w gorącym Katarze, a Jan Tomaszewski, żeby znowu mógł, nie wiedzieć na jakiej podstawie, publicznie głosić, że Polacy zagrają minimum w półfinale.

Piłkarzom Lechii życzę, żeby zakończyli sezon w trójce najlepszych zespołów w naszym kraju, a zawodnikom gdyńskiej Arki tego samego, ale oczywiście rok później.

Naszym drugoligowcom z Chojnic i Stężycy kolejnych derbów Pomorza, ale już na drugim poziomie rozgrywkowym w kraju. Grupie naszych trzecioligowców życzenia będą skromne, acz realne. Niech się w komplecie spotkają w następnym sezonie w III lidze.

Gedanii oraz Jaguarowi życzę upragnionego awansu na wyższy poziom, a choć to przecież wydaje się niemożliwe, żeby zrobili to jedni i drudzy, to przecież piłkarski Mikołaj nie takie rzeczy potrafi wyczarować.

Pozostałym klubom Pomorza życzę awansów, uratowania się przed spadkiem, sprzedania wielkiego młodego talentu za równie wielkie pieniądze, a przede wszystkim rozwagi i planowania, żeby w kolejnych rozgrywkach ligowych wystartowało przynajmniej tyle samo zespołów, co w tym.

Piłkarkom reprezentacji Polski kobiet życzę, żeby nie przestraszyły się wiosną Norwegii i spełniły marzenia swoje i sympatyków kobiecej piłki i odwiedziły zawodowo w kolejnym roku piękną Australię i Nową Zelandię. Naszym ligowym drużynom kobiecym z Pomorza, tym z Gdańska, Tczewa i Gdyni, życzę sportowych, ligowych awansów i jak najwyższego miejsca w lidze.

A naszym klubowym pucharowiczom, ktokolwiek nimi będzie, żeby wreszcie… Nie, no dobra, tego tematu, to chyba nawet Św. Mikołaj nie udźwignie.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *