25 September 2022

Miały być awanse, baraże, dodatkowe, sportowe emocje - mamy niesmak.


Od dawna mówię i piszę o tym, że piłka nożna na Pomorzu jest w poważnych tarapatach. W porównaniu z innymi dużymi ośrodkami w Polsce, u nas jest chyba najmniej drużyn, najmniej grania i ligowych rozgrywek na różnych poziomach. Mamy za to mnóstwo walkowerów, wycofań z rozgrywek, nieskończoną ilość pauz meczowych itp.



Dlaczego tak się dzieje? Gdzie szukać winy tego stanu rzeczy?


Zrzucenie całej odpowiedzialności na organizatorów rozgrywek, czyli Pomorski Związek Piłki Nożnej to byłoby uproszczenie. Wiele podmiotów ponosi winę za to, że u nas, na Pomorzu, brakuje wszystkiego: zawodników, drużyn chętnych do rywalizacji, sędziów do prowadzenia zawodów, trenerów z licencjami, telewizji, która pokaże ciekawsze mecze w sieci, itp.


Są takie związki okręgowe, które regularnie transmitują na żywo, w naprawdę dobrej jakości, z profesjonalnym komentarzem wybrane mecze IV czy V ligi. Są magazyny ligowe po każdej kolejce. Tak się buduje zainteresowanie ligą i marką lokalną.

U nas tego w zasadzie nie ma. Dwie transmisje z meczów Gedanii i Jaguara nie zmienią tej tezy. Co gorsza, same kluby również nie kwapią się do tego, żeby przedstawić światu swoje zespoły, a co za tym idzie swoich sponsorów, swoją lokalną społeczność. Transmisji z meczu nie uświadczysz. Od czasu do czasu mecz Bałtyku Gdynia w III lidze, Jaguara w IV, choć tam od dawna transmisji już nie ma.

Klubowe media społecznościowe działają prężnie w czołowych klubach, tylko że znajdziecie tam wszystko, oprócz samej piłki. Będzie informacja o naborach dla dzieci, także tych z objętej wojną Ukrainy, o przedszkolach, o gastronomii, o kolejnych festynach - trudniej doszukać się informacji o bieżącym meczu. Żeby było jasne: rozumiem potrzebę tych informacji, rozwoju poszczególnych klubów, ale dla mnie, na końcu, i tak najważniejsza jest sama piłka nożna i takich informacji oczekuję przede wszystkim. Co ciekawe, zasada jest taka, że im klub w wyższej lidze, tym paradoksalnie mniej informacji otrzymamy. Są kluby z Klasy A czy nawet Klasy B, które potrafią regularnie i szeroko o swoich boiskowych wyczynach pisać. Są regularne galerie, filmiki, relacje LIVE z meczu. W klubach IV czy V ligi tego nie ma. Spróbujcie dowiedzieć się jaki jest aktualny wynik meczu decydującego o awansie czy utrzymaniu. Co najwyżej otrzymacie info o wyniku do przerwy, a potem końcowy, oczywiście dużo czasu po zakończeniu spotkania.

A propos wyniku końcowego, sędziowie mają obowiązek podawania wyniku spotkania 15 minut po końcowych gwizdku. Na palcach jednej ręki można podać przykłady przestrzegania tej zasady. Zatwierdzony protokół pojawia się często po dwóch dniach od meczu, choć ten sam regulamin stanowi, że sędzia ma na to 12 godzin. Najgorsze jest jednak to, że nikt (czytaj PZPN) na to nie zwraca uwagi. Kiedyś sędziowie otrzymywali za to kary, dziś nic się nie dzieje, zapewne dlatego, że mamy mało sędziów i trochę się boimy ich dyscyplinować. Możecie uznać, że to mało ważne. Być może. Ale tworzymy jakieś regulaminy, przepisy, których wszyscy powinniśmy przestrzegać, a okazuje się, że w rzeczywistości przestrzegać muszą tylko kluby, bo kluby bardzo łatwo sankcjonować.


I tutaj przechodzę do sedna sprawy i regulaminów.


Jedną z grup Klasy Okręgowej wygrała drużyna Sokoła Wyczechy, ale z powodów organizacyjnych nie zdecydowała się na grę w IV lidze. Związek o tym wiedział odpowiednio wcześniej, a mimo to ostatnie mecze toczyły się tak, jakby nic nie miało się stać. Ale stało się. Zmagania zostały zakończone, poznaliśmy dwóch beniaminków (trzeci zrezygnował) i należało ustalić pary meczów barażowych. I tutaj wszyscy zaczęli szukać regulaminów rozgrywek.


Wychodzi z nich to, że w lidze powinna utrzymać się drużyna najwyżej sklasyfikowana spośród IV ligowych spadkowiczów. Czy to zamyka temat? Teoretycznie tak, ale nawet Związek nie był tego do końca pewny, bo zwołał posiedzenie zarządu, żeby uchwalić nowy regulamin. Co się zmieniło? Nic. Zarząd "przyklepał" wcześniejsze decyzje. Sparta zostaje w IV lidze, Start ma zagrać w barażach, Debrzno obejdzie się smakiem. Czy można mieć do tych decyzji zastrzeżenia? Można.


Dlaczego decyzje zapadają po sezonie? Przecież decyzję Sokoła Wyczechy znali wszyscy już wcześniej. Czy nie można było ustalić nowych zasad i przedstawić decyzję przed rozpoczęciem meczów ostatniej kolejki? Czy promowanie drużyny, która zakończyła sezon na miejscu spadkowym jest właściwe? Czy to normalne, że w przypadku niepowodzenia w barażu Startu Miastko ze Słupskiej Klasy Okręgowej nie awansuje żadna drużyna? Czy losowanie baraży w takiej formie ma sens, skoro w wyniku tegoż losowania drużyna z niższej pozycji w tabeli podejmuje tę, która zajęła wyższe miejsce? A co z losem Lipniczanki Lipnica w przypadku, kiedy Start nie awansuje? Związek podziękuje za grę w „okręgówce”?


Czy kiedykolwiek doczekamy się sytuacji, że zaczynając nowy sezon będziemy wiedzieli że zajęcie konkretnego, ustalonego wcześniej miejsca zagwarantuje nam awans czy utrzymanie w lidze? I nie będziemy musieli sprawdzać w trakcie sezonu kto spada z II ligi i jakie to będzie miało przełożenie na spadki z Klasy A.

Czy dziś, już po zakończeniu sezonu, jest ktoś, kto ze 100% pewnością przedstawi gdzie zagrają spadkowicze z "okręgówki" i co za tym idzie, które drużyny a A-Klasy dodatkowo spadną? Ja nie potrafię.

Podsumowując: Panowie z Pomorskiego Związku Piłki Nożnej, odpowiadacie za organizację, przebieg i rozwój rozgrywek. Rozgrywek, które mocno, bardzo mocno, odstają od innych w kraju. Na Pomorzu w kończących się zmaganiach mieliśmy 17 grup rozgrywkowych. IV liga, 3x Klasa Okręgowa, 6x Klasa A, 7x Klasa B. Są takie okręgi w Polsce, gdzie tych grup było 30, 40, a nawet 50. W czym Pomorze jest gorsze od innych regionów w Polsce? O juniorach to już nawet nie ma co wspominać. Proszę sobie wyobrazić, że na Śląsku, w lidze Trampkarza, w niektórych miastach jest nawet poziom VII ligi! Jak jest na Pomorzu - wiemy.


Czytelność i przejrzystość rozgrywek. Zróbcie, proszę z tym porządek. Piłka nożna nie kończy się na ekstraklasie i pierwszej lidze. Ona nawet nie kończy się na czwartej lidze. To w najniższych ligach jest najwięcej klubów, to one tworzą codzienność pomorskiej piłki, to one najbardziej potrzebują wsparcia. Pamiętajcie o tych klubach, bo inaczej wkrótce nic już z tego nie zostanie, a reszta chętnych będzie kopała piłkę w ligach "siódemek", gdzie nikt od nich nie wymaga uczestnictwa w kursie spikera stadionowego albo licencjonowanego kierownika obiektu.

Szanowni Państwo, świat "na dole" wygląda trochę inaczej.

Sprzedajcie swój projekt ludziom. Regularne transmisje z meczów IV i V ligi. Magazyny ligowe na związkowych mediach, wyniki meczów na czas i jeszcze raz przejrzystość i czytelność rozgrywek.

Total Page Visits: 1532 - Today Page Visits: 2

Average Rating

5 Star
0%
4 Star
0%
3 Star
0%
2 Star
0%
1 Star
0%

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Previous post “WIELKA UCIECZKA” SPARTY JEDNAK ZAKOŃCZONA POWODZENIEM
Next post JUTRO FINAŁ POMORSKIEGO PUCHARU POLSKI